Sportowe wyzwania na 2019 rok

Julia Magierowska (pływaczka)
Rok 2018 okazał się bardzo dobry. Zdobyłam dwa złote medale na Mistrzostwach Polski Juniorów – na 50 m stylem grzbietowym i 50 m stylem dowolnym. Jestem finalistką Letnich Mistrzostw Polski Seniorów oraz członkiem kadry narodowej. Od września rozpoczęłam naukę w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Krakowie. W listopadzie brałam udział w zawodach Swedish Swim Games w Szwecji, z których wróciłam ze srebrnym i dwoma brązowymi medalami. Natomiast w grudniu startowałam w Zimowych Mistrzostwach Polski Juniorów. Na pięć startów dostałam się do pięciu finałów, za każdym razem poprawiałam „życiówki” i wywalczyłam trzy medale – brąz na 50 m stylem grzbietowym, srebro na 100 m stylem motylkowym i brąz na 50 m stylem dowolnym. Te wyniki bardzo mnie ucieszyły. W 2019 roku będę się ścigać już w kategorii juniorów 17-18 letnich. Mam zamiar zdobywać medale Mistrzostw Polski Juniorów i… być może Seniorów. Taki jest cel!
Magdalena Gorzkowska (himalaistka, była lekkoatletka)
W tym roku moim najwyższym celem było zdobycie Mount Everest. Najważniejsze, że wróciłam cała i zdrowa, a przy okazji… jeszcze byłam na szczycie! Udało się tę górę zdobyć, praktycznie bez szwanku. Wspięłam się na Everest jako najmłodsza Polka w historii. Oprócz tego w 2018 r. byłam na najwyższym szczycie Afryki – Kilimandżaro. Jeśli chodzi o plany na przyszły rok, są równie ambitne, a może nawet ambitniejsze. Chcę iść ponownie w Himalaje, tym razem na dwa ośmiotysięczniki – mowa o Makalu i Lhotse. Drogę na Lhotse, górę położoną w okolicy Everestu, znam bardzo dobrze, druga droga nie jest aż tak trudna i niedostępna, dlatego o niej pomyślałam. Wyprawę planuję od kwietnia do czerwca. Chcę zdobyć w tym czasie obie góry, żeby nie przechodzić dwa razy aklimatyzacji, a przy okazji zmniejszyć koszty. Nie ukrywam, że po cichu myślę o Koronie Himalajów i Karakorum (wszystkie 14 ośmiotysięczników – przyp. red.).
Agnieszka Gortel-Maciuk (lekkoatletka)
Rok 2018 zaskoczył mnie moimi możliwościami sportowymi. Uzyskałam najlepsze wyniki od czterech lat. Najwyżej oceniam zwycięstwo i wynik w Nocnym Półmaratonie Wrocławskim oraz wygraną w temperaturze 30 stopni w Półmaratonie w Tarnowie Podgórnym. Poza tym dwukrotnie udało mi się pobiec 10 km w czasie poniżej 34 minut i całkiem dobrze ukończyć trzy maratony w przeciągu siedmiu tygodni (w tym dwa w Chinach, w odstępie dwóch tygodni). Bardzo dobrze zniosłam ciężkie treningi. To wszystko sprawiło, że spróbuję powalczyć także w kolejnym roku. Bez presji, ale z maksymalnym poświęceniem. Jeśli uda mi się zdobyć fundusze i dobrze się przygotować, to w roku 2019 chciałabym wystartować w Maratonie Bostońskim. Byłby to mój dwudziesty start na dystansie maratońskim. Ponadto kontynuuję szkolenia i praktyki jako trener w ramach projektu NEVER TOO LATE, co dopełnia moją motywację, by podtrzymywać wysoki poziom sprawności fizycznej. Nie muszę zawsze wygrywać, ale praca nad sobą i trening są jak dobry nałóg.

| 2018-12-31 | Puls Miasta