Chorzów pełen smaków



Chorzowska gastronomia stawiła czoła wyzwaniu, jakim jest pandemia COViD-19. Większość z funkcjonujących w mieście lokali przetrwała, a część z nich nawet poszerzyła swoją ofertę. Do tego w ostatnim czasie otworzyło się kilka nowych miejsc.
Od połowy lipca w centrum miasta działa nowy lokal gastronomiczny Kaskada Bistro Cafe. – Wciąż badamy rynek, sprawdzamy jakie są gusta i potrzeby ludzi. Od początku spotkaliśmy się z bardzo ciepłym przyjęciem ze strony chorzowianek i chorzowian – mówi Marcin Strzyżewski, właściciel Kaskada Bistro Cafe. W wakacje, poza szerokim wachlarzem drinków i koktajli, dostępna była oferta śniadaniowa i lunche. Od początku września można już korzystać z pełnej karty. – Mieszkankom i mieszkańcom Chorzowa chcemy zaoferować nowoczesną kuchnię europejską, w której każdy znajdzie coś dla siebie – zapowiada Marcin Strzyżewski. W ofercie znajdują się również różne słodkości, przygotowywane na miejscu ze świeżych i naturalnych składników. Kaskada zamierza włączać się w działania aktywizacyjne miasta. – Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy z Urzędem Miasta. Czujemy z tej strony pomoc i zaangażowanie, czego nie doświadczyliśmy w Katowicach. Cieszymy się, że na Rynek wróciły wydarzenia i chcemy włączać się w życie miasta – komentuje Marcin Strzyżewski. Kaskada w tygodniu zaprasza od 8:00. To jedyne miejsce w Chorzowie gdzie można zjeść śniadanie.



W sierpniu działalność rozpoczęła restauracja „Literacka” przy ul. Sienkiewicza 8. To miejsce dla osób poszukujących relaksującego klimatu, dobrego towarzystwa i smacznej kuchni. – Znana tutaj niegdyś „Kawiarnia Literacka” gromadziła ludzi wyjątkowych, o otwartych umysłach. Wierzymy, że i dziś restauracja „Literacka” nawiąże do dawnej świetności miejsca. Będziemy współpracować z miejskimi instytucjami kultury, w tym z naszym sąsiadem – Chorzowskim Centrum Kultury. Planujemy organizować wspólnie różne wydarzenia – zapowiada Sylwia Fidler, właścicielka restauracji. W karcie „Literackiej” można znaleźć wiele potraw kuchni europejskiej w przystępnych cenach. Właściciele przygotowali dla swoich gości kilka niespodzianek. – Myślę, że dużą popularnością w naszym menu będą się cieszyć steki, które będziemy podawać na kamieniach lawowych. Klient sam zdecyduje o stopniu wysmażenia i będzie grillować przy swoim stoliku – zapowiada Sylwia Fidler. Amatorzy słodkości również znajdą coś dla siebie, dzięki robionym na miejscu ciastom, deserom i słodkim przekąskom. Poza jedzeniem, w „Literackiej” będzie można napić się pysznej kawy, autorskiego wina lokalu oraz posmakować szerokiej gamy trunków. Na gości czeka również letni ogródek od strony ul. Kazimierza Wielkiego.



Piwiarnia Warka to stare miejsce w nowej odsłonie na gastronomicznej mapie Chorzowa. Po reaktywacji i zmianie właścicieli, Warka do wizyty może skusić już nie tylko miłośników złocistego trunku. Lokal do swojej oferty wprowadził m.in. zestawy obiadowe, makarony, pizze i burgery. Pechowo, restauracja wznowiła działalność tuż przed pandemią i dla gości otworzyła się dopiero w maju. – Początek był ciężki, ponieważ ludzie byli jeszcze przerażeni po lockdownie. Okres wakacyjny również nie był najłatwiejszy z powodu wyjazdów. Teraz już powoli rośnie liczba gości i z optymizmem patrzę w przyszłość – komentuje Łukasz Chmiel, właściciel Piwiarni Warka. Wraz ze wzrostem liczby osób odwiedzających lokal, właściciele zaobserwowali jakie są preferencje smakowe mieszkanek i mieszkańców, co zaowocowało zmianami w menu. – Wracamy do klasycznej kuchni polskiej, z domowymi obiadami i śląskimi potrawami, jak np. rolada z kluskami. Wieczorową porą, np. w trakcie transmisji sportowych, dobrze sprawdzają się pizze i burgery – mówi Łukasz Chmiel.



W lipcu zeszłego roku przy ul. Wolności 43 swój lokal otworzyły kultowe zapiekanki TODOJUTRA. - Otworzyliśmy lokal w Chorzowie, ponieważ większość ekipy założycieli pochodzi z tego miasta. Zwyciężył w nas lokalny patriotyzm – komentuje Dawid Mendyka, właściciel sieci TODOJUTRA. W menu jest kilkanaście zapiekanek, wśród których można znaleźć wiele pozycji z różnymi rodzajami mięsa, opcje wegetariańskie i oryginalne połączenia smaków jak w „Panocku z gór” i „Gringo”. – Szykujemy się do zmiany menu, pojawią się 2-3 nowe zapiekanki. Będziemy też testować nowy format lokalu i być może wprowadzimy pewne niespodzianki – zapowiada Dawid Mendyka.



Aktywne są również lokale dobrze znane wśród chorzowian. Pomimo zawirowań związanych z pandemią udało im się zachować ciągłość działania. – Nasi stali klienci powrócili, z czego bardzo się cieszymy. Widać jednak spadek liczby gości, zwłaszcza wśród seniorów, którzy bardzo chętnie odwiedzali naszą restaurację. Wrzesień i październik dadzą odpowiedź, czy uda nam się wrócić do sytuacji sprzed pandemii – komentuje Jakub Ginko, właściciel restauracji Pod Drewnianym Bocianem. W popularnej pizzerii powstało nowe menu, które sukcesywnie jest zmieniane i udoskonalane. – Mamy menu sezonowe. Obecnie króluje popularny chłodnik litewski z botwiny. W ofercie mamy również letnie pizze – mówi Jakub Ginko. Pizzeria Pod Drewnianym Bocianem przygotowała dla swoich gości nowy ogródek na chodniku od strony ul. Dworcowej. Zieleń kwiatów i cień markiz pozwalają zrelaksować się na świeżym powietrzu nawet w najbardziej upalne dni.

| 2020-08-30 | Wiadomości