Stop dewastacji i zaśmiecaniu naszego miasta!

Nie ma dnia, by nie powstało kolejne składowisko starych mebli, opon czy odpadów po remoncie. To co nie jest już potrzebne, niektórzy mieszkańcu po prostu wystawiają na ulicę. Inni mieszkańcy słusznie oburzeni zgłaszają to do urzędu. Miasto stara się na każdy taki przypadek czy zgłoszenie reagować.
To oznacza kolejne koszty, ale problemu nie rozwiązuje, bo wystarczy doba czy dwie i problem znów się powtarza. Umowa na odbiór odpadów
dotyczy przecież instalacji śmietnikowych, a nie dowolnego, dzikiego miejsca za garażami, pod ogrodzeniem. Codzienne czyszczenie rynku, naprawy miejskich rowerów, stawianie koszy na śmieci, zachęcanie do korzystania z PSZOK – w Chorzowie to wszystko wydaje się chyba jeszcze większą zachętą do dewastacji i śmiecenia. Na rynku pojawi się zatem więcej patroli, a do łapania śmiecących w terenie użyta będzie fotopułapka. O skali zaśmiecania i niszczenia Chorzowa niech świadczy fakt, że tylko na sprzątanie miasta rocznie wydajemy blisko 6 milionów złotych. Te wszystkie doraźne działania miasta nie zmienią radykalnie sytuacji gdy nie będzie reakcji ze strony samych mieszkańców w myśl zasady nie reagujesz- akceptujesz. Dbanie o wspólną przestrzeń, reagowanie na akty wandalizmu – to jedyny klucz do poprawy sytuacji w Chorzowie.

| 2021-06-01 | Puls Miasta